Dziś mamy 16 maja 2022, poniedziałek, imieniny obchodzą:

25 stycznia 2022

Bankructwa obawia się co piąta firma. Najczęściej w budownictwie i usługach

fot. pixabay.com

fot. pixabay.com

O upadłość w minionym roku otarło się ponad# 7 proc. firm sektora MŚP. W tym roku czarnego scenariusza obawia się niemal co piąty biznes, przede wszystkim firmy mikro i małe, zatrudniające do 49 osób – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Najczęściej są to reprezentanci budownictwa, usług i transportu, podczas gdy w zeszłym roku o przyszłość najbardziej drżał przemysł. Przyczyn kłopotów przedsiębiorcy upatrują głównie wśród zmian prawno-podatkowych oraz inflacji i spadku popytu.

Przedłużająca się pandemia sprawiła, że firmy nieco się z nią oswoiły i w nietypowych warunkach zaczęły sobie radzić lepiej niż w pierwszym roku panowania COVID-19. Gdy w 2020 r. o ryzku bankructwa mówiło 11 proc., w 2021 r. było to 7 proc. Zapytane natomiast o prognozy, pod koniec 2020 r. aż w 36 proc. przypadków przewidywały dla siebie czarny scenariusz na 2021 r. Tym razem, w grudniu 2021 r. w rozpoczętym właśnie 2022 r., upadłości, ewentualnego zawieszenia czy zamknięcia firmy obawiało się 19 proc. ankietowanych. – W sumie, jeśli chodzi o odsetek mówiących o ryzyku upadłości czy też obawiających się takiej sytuacji, odpowiedzi sektora MŚP są zbliżone do tych sprzed pandemii – zauważa Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Czy ogromny strach przed upadłością w minionym roku miał uzasadnienie? Liczby pokazują, że tak. Rok 2021 zakończył się największą od blisko dwóch dekad liczbą bankructw i upadłości. Jak podaje Dun&Bradstreet, w 2021 roku w sądach gospodarczych ogłoszono 939 upadłości i restrukturyzacji polskich firm, o blisko 6 proc. więcej niż w 2020 r. Ale do pełni obrazu zagrożenia niewypłacalnością, jakiego doświadczył biznes, należy też dodać przypadki pozasądowego uproszczonego postępowania o zatwierdzenie układu, z którego skorzystało 1197 podmiotów. Wraz z sądowymi upadłościami i restrukturyzacjami daje to o 71 proc. niewypłacalnych przedsiębiorstw więcej niż rok wcześniej. Choć należy zaznaczyć, że wzrost dokonał się m.in. za sprawą nowych regulacji dopuszczających pozasądowy układ, które weszły w życie w czasie pandemii w 2020 r. i działały dopiero od drugiej połowy roku, więc statystyki za 2020 r. i 2021 r. nie są do końca porównywalne.

W jakiej branży najbardziej przybyło niewypłacalności?

Z danych zebranych przez Dun&Bradstreet wynika, że największą liczbę niewypłacalności na koniec minionego roku odnotowano w sektorze szeroko rozumianych usług. Łącznie upadłość ogłosiło tu 560 firm, co w porównaniu do roku ubiegłego stanowi wzrost o blisko 75 proc. Niewiele lepiej było w handlu. Zarówno tym detalicznym jak i hurtowym. Łącznie na koniec 2021 roku niewypłacalność dotknęła, przy ponad 50 proc. wzroście rok do roku, nieco ponad 400 podmiotów. Podobnie jak w przypadku przedsiębiorstw produkcyjnych, gdzie łącznie upadłość ogłosiło 389 podmiotów, co w skali roku stanowi wzrost o 43 proc. W branżach w powszechnej opinii uznawanych za koła zamachowe polskiej gospodarki, tj. w budownictwie i transporcie, także mało powodów do optymizmu. W budownictwie w 2021 roku ogłoszono, przy ponad 50 proc. wzroście, łącznie 203 niewypłacalności W sektorze transportu, magazynowania i logistyce 133, o 35 proc. więcej w porównaniu do 2020 r.

Kto się boi upadłości?

Co może nieco zaskakiwać, w tym roku upadłości czy konieczności zakończenia działalności najbardziej obawia się budownictwo (aż 32 proc. odpowiedzi). Rok temu był to głównie przemysł, a przedstawiciele firm budowlanych o ewentualności bankructwa wspominali sporadycznie.

– Choć wydawałoby się, że pandemia nie dotyka budownictwa, koniunktura mu sprzyja, niestety sytuacja nie jest tak jednoznacznie pozytywna. Gwałtownie drożeją materiały budowlane, brakuje rąk do pracy, a rynek kontraktów wcale nie jest równie obfity dla firm o różnej specjalizacji. Znów zaczęły pogłębiać się problemy zatorów płatniczych – mówi Sławomir Grzelczak,

W okresie od listopada 2020 r. do listopada 2021 r. zaległości budownictwa wobec dostawców i banków podwyższyły się o niemal 16 proc., do 6,06 mld zł i to w warunkach, gdy dla wszystkich branż zmiana ta wyniosła 11 proc., wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy informacji kredytowych BIK. Co jednak szczególnie istotne, mamy do czynienia ze sporą odmianą po tym jak w 2019 r. zaległości budownictwa podwyższyły się o 8 proc., a w kolejnym roku nawet nieznacznie spadły. A przecież w przypadku budownictwa silne łańcuchy wzajemnych powiązań sprawiają, że często zaległości pojawiają się dlatego, że jednej firmie budowlanej po prostu nie zapłaciła inna firma z branży.

W największym stopniu, o prawie 40 proc., wzrosły zaległości firm związanych z budową obiektów inżynierii lądowej i wodnej (dróg, mostów, tuneli, rurociągów), do 1,13 mld zł. Firmom od robót budowlanych specjalistycznych, gdzie znajdują się m.in. firmy przygotowujące teren pod budowę, wykonujące instalacje czy roboty wykończeniowe, przeterminowane zobowiązania podwyższyły się o ponad 15 proc., do 1,43 mld zł. Roboty budowlane związane ze wznoszeniem budynków zwiększyły przeterminowane zobowiązania w najmniejszym stopniu, ale tylko dzięki spadkowi długów zakwalifikowanych tu podmiotów zorientowanych na realizację projektów budowlanych od strony finansowej, technicznej czy rzeczowej, a nie budowalnej. Znajdujące się tu firmy skoncentrowane na budowie zwiększyły bowiem swoje zaległości o prawie jedną piątą, do 2,3 mld zł. Jak wynika z badania, co czwarta firm budowlana wskazuje, że u podstaw ewentualnych kłopotów z utrzymaniem działalności mogą leżeć długotrwałe zatory płatnicze. W takim stopniu nie obawia się tego zjawiska żaden inny sektor.

Po budownictwie, najwięcej strachu przed upadłością w br. widać w branży usługowej (28 proc.), a następnie transportowej (24 proc.). Nieco pewniej czuje się natomiast handel, choć i tu o ryzyku bankructwa czy zawieszenia działalności wspomina 17 proc. ankietowanych i przemysł, gdzie o lęku przed upadłością mówi „tylko” 9 proc. przedsiębiorstw.

– W przypadku transportu w zmianach zaległości ciążących na branży nie widać podstaw do tak dużych obaw. Transport w okresie listopad 2020-listopad 2021 zmniejszył wartość swoich nieopłaconych faktur i rat kredytowych czy leasingowych. Spadek jest nieznaczny, bo o 1,1 proc. do 2,19 mld zł, ale to sytuacja dotychczas niespotykana. Przed pandemią przewóz osób i towarów oraz logistyka zwiększały długi wobec dostawców i instytucji finansowych w największym stopniu – mówi Sławomir Grzelczak.

Z kolei przemysł, najmniej obawiający się utarty płynności finansowej i upadłości, niestety nie ma najlepszej passy, notuje wzrost zaległości o ponad 15 proc., czyli ponad 0,9 mld zł. Dzieje się tak przede wszystkim za sprawą produkcji spożywczej, która ma już prawie 1,9 mld zł przeterminowanych zobowiązań, 0,5 mld zł więcej niż w listopadzie 2020 r. Taka dynamika wzrostu, to spora odmiana po tym jak firmy przetwórstwa przemysłowego radziły sobie wcześniej, notując niższe wzrosty zaległości niż reszta gospodarki.

Co do handlu, to ogólnie patrząc długi zanotowały jednocyfrowy wzrost, jednak głównie dlatego, że niemal nie zmieniły się zaległości handlu detalicznego i sprzedających pojazdy, ale już handel hurtowy podwyższył zaległości o 12 proc., co może wynikać zarówno z faktu, że firmom tym nie płacą w terminie odbiorcy, więc same też mają trudności, ale częściowo zapewne również z przekonania, że po prostu mogą sobie pozwolić na opóźnienia rozliczeń ze swoimi dostawcami.

W prognozach MŚP dotyczących upadłości, w stosunku do 2020 r. nie zmienił się fakt, że o przyszłość najbardziej drżą mikro i małe firmy, zatrudniające nie więcej niż 49 osób. Średnie przedsiębiorstwa, z załogą od 50 do 249 pracowników, niemal nie biorą pod uwagę ewentualności bankructwa (jedynie 2 proc. wskazań, przed rokiem 1 proc.). Nie bez znaczenia jest również liczba kontrahentów – niestety, im jest ich mniej, tym gorzej, stąd firmy posiadające do 10 odbiorców czują się bardziej zagrożone, o ryzyku upadłości bądź zawieszeniu działalności mówi co trzecia (34 proc.).

Co może przyczynić się do bankructwa?

Co może spowodować, że firma w tym roku stanie na krawędzi? Zdaniem niemal połowy ankietowanych przedsiębiorstw (45 proc.) przede wszystkim zmiany prawno-podatkowe. Na kolejnych miejscach, prawie jedna trzecia ankietowanych podmiotów wymienia spadek popytu, a niemal 30 proc. – inflację.

Trzecią grupę potencjalnych przyczyn upadłości stanowią problemy ze znalezieniem pracowników, wzrost kosztów i kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej, od 10 do 13 proc. wskazań. Sama pandemia i lockdowny to ewentualny przyczynek do likwidacji firmy według zaledwie 2 proc. firm.

Zmian prawno-podatkowych obawiają się zarówno mikro firmy jak i małe zatrudniające do 49 osób. Małe firmy mocno obawiają się też inflacji i problemów ze znalezieniem pracowników. Od czasu do czasu wymieniają też strach przed zmniejszeniem popytu m.in. ze względu na zmianę zachowań klientów przechodzących z zakupami do internetu. Według średnich przedsiębiorstw (z załogą od 50 do 249 osób) przeszkodą nie do pokonania jest przede wszystkim ewentualny spadek popytu.

Różne przyczyny obaw ma też każda branża. Firmy budowalne uważają, że w tarapaty mogą je wpędzić w pierwszej kolejności zmiany prawno-podatkowe (53 proc), a następnie inflacja (35 proc.) i brak terminowych płatności od zleceniodawców (23 proc.). Handel mówi głównie o inflacji (50 proc.) i rosnących kosztach (25 proc.), natomiast dla odmiany przemysł źródła obaw upatruje w spadku popytu (50 proc.) i braku pracowników (42 proc.). Podobnie transport lęka się zmniejszenia zainteresowania swoimi usługami (33 proc.), ale tu też powraca problem zmian prawno-podatkowych (44 proc.). Nowe porządki stresują również firmy usługowe (51 proc.). Uważają one także, że wywrócić mogą je kłopoty z płynnością (17 proc.), czyli właściwie brak terminowych płatności od klientów albo niespodziewane wydatki lub też jedno i drugie jednocześnie.

– Choć wiele wskazuje na to, że pandemię udało się w pewnym zakresie oswoić, a wzrost gospodarczy z jakim w tych okolicznościach mamy do czynienia dla wielu jest pozytywnym zaskoczeniem, to nie ma wątpliwości, że rok 2022 przyniesie przedsiębiorcom masę wyzwań i nie będzie należał do najłatwiejszych. Dla wielu prowadzących firmy, i to niezależnie od wielkości czy branży, podstawowym problemem i największą przeszkodą będzie niepewność. Warto więc ograniczać ją tam, gdzie jest to możliwe, jak choćby w relacjach z kontrahentami, których można sprawdzić pod kątem wiarygodności płatniczej – podkreśla Sławomir Grzelczak.

Materiał: InfoWire.pl 

Oceń artykuł: 2 36

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (9) Zgłoś naruszenie zasad

    • -3 (23)

    1952, w dniu 25-01-2022 11:20:17 napisał:

    To państwo, głównie w stosunku do przedsiębiorców działa jak okupant.

    odpowiedz

    pokaż odpowiedzi (1)
    • 10 (14)

    Kierowca busa, w dniu 25-01-2022 14:23:17 napisał:

    Budownictwo i usługi to chyba mają teraz lata świetności.

    odpowiedz

    • 3 (9)

    lol, w dniu 25-01-2022 18:04:29 napisał:

    Jak firmy z branży budowlanej ,mogą upadac. To co dzieje się na rynku mieszkań to istny worek ze złotem. Wiem to na 100%. Osiedla powstają jeden za drugim ,może nie tutaj w naszym biednym województwie. Ale w ciągu 2 tyg. Cena metra wzrosła o ok 550 zł. I są nadal chętni na kupno. Więc dlaczego nasz rząd kłamie że będą upadłości. Znowu jakaś propaganda jak za PRL-u.

    odpowiedz

    pokaż odpowiedzi (1)
    • 6 (12)

    Obserwator , w dniu 25-01-2022 19:21:39 napisał:

    Przedsiębiorcy płacą najniższy ZUS i tylko jęczą. Powinni płacić tak jak ludzie na etatach od wysokości dochodu.

    odpowiedz

    pokaż odpowiedzi (2)
    • 9 (11)

    ikn, w dniu 25-01-2022 19:48:05 napisał:

    Niech Państwo zacznie ściągać podatki od "biednych rolników" którzy nie płacą podatku dochodowego, umorzone kredyty itp.

    odpowiedz

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!



LOKALNY HIT

Album na zdjęcia 10x15
17,90PLN
Bezpłatne kontrolowanie sprawności ustawienia świateł
Opracowujemy Instrukcje bhp
od 50PLN
Prowadzenie kadr i płac dla firm
od 50PLN
Ramka na zdjęcia
26,90PLN 13,45PLN
Bezpłatne kontrolowanie sprawności układu kierowniczego
Analiza stanu bhp w firmie
od 50PLN
Rejestracja podmiotów gospodarczych
od 50PLN
0

W restauracji za przyjęcie komunijne zapłacimy od 120 do 400 zł od osoby

Pierwsza komunia to niezwykły moment w# życiu katolickich rodzin. Niemniej zorganizowanie przyjęcia komunijnego może być nieco stresujące. Aby móc w pełni cieszyć się tym dniem, warto wcześniej zaplanować szczegóły przyjęcia i ceremonii. Nie musisz organizować drogiej imprezy w restauracji, aby świętowanie komunii Twojego dziecka okazało się sukcesem. Warto jednak poświęcić trochę czasu, aby zadbać o wszystkie szczegóły.

(czytaj więcej)
0

Jak wykończyć mieszkanie, zanim ono finansowo wykończy Ciebie? Oto jak uniknąć ukrytych kosztó

Tylko w okresie styczeń-marzec 2022 r. deweloperzy oddali do użytku 54,7 tys. nowych mieszkań w całej Polsce#. To oznacza, że co miesiąc w naszym kraju przybywa średnio kilkanaście tysięcy szczęśliwych nabywców swojego „M”. Najpierw zakup lokum, które istnieje tylko na papierze, a potem odebranie już kluczy do własnego nowego mieszkania to dla wielu spełnienie marzeń, ale kiedy pierwsze emocje już opadną, okazuje się, że stajemy przed kolejnym, nie mniej wymagającym zadaniem: wykończeniem i aranżacją wnętrza. Budżet, który trzeba przeznaczyć na ten cel, to obok zakupu, kolejny duży koszt, tym bardziej, że ceny potrzebnych materiałów i usług rosną w astronomicznym tempie. Przykład? W marcu 2022 r. w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku, ceny najpopularniejszych materiałów budowlanych są wyższe średnio o 28%[2] i ciągle rosną! Sytuacji nie poprawia też rekordowa dwucyfrowa inflacja, wyższe oprocentowanie kredytów hipotecznych, rosnące ceny prądu i gazu. Rachunki za ten pierwszy są już o 24 proc. wyższe niż w 2021 r.[3] To wszystko sprawia, że kwoty, które świeżo upieczeni właściciele mieszkań zabezpieczyli na wykończenie i zagospodarowanie swoich lokali, topnieją z dnia na dzień. Jeśli nie będziemy wystarczająco ostrożni, łatwo możemy wpaść w nieplanowane długi! O tym, jak tego uniknąć w kolejnym materiale Intrum z cyklu „Ogarniam finanse”!

(czytaj więcej)
0

Złap chwilę dla siebie! Dlaczego nie warto rezygnować ze śniadania?

Wiecznie zimna kawa – brzmi znajomo? To niestety standardowe# śniadanie niejednej mamy. Najwyższy czas z tym skończyć! Tylko zdrowa i szczęśliwa mama jest w stanie zapewnić beztroskie i radosne dzieciństwo swoim pociechom. Ale zacznijmy od początku, tzn. pierwszego posiłku w ciągu dnia. Potem pójdzie już z górki.

(czytaj więcej)
0

Niezapomniany grill bez mięsa. Postaw na serowe przekąski i warzywa!

Majówka to niepisana data graniczna rozpoczynająca sezon grillowy. Wielu z nas# z radością na to czekało. Posiłek na łonie przyrody jest doskonałą okazją do spotkań towarzyskich czy rodzinnych. Niektórzy jednak tracą zapał, na myśl o ciężkostrawnych potrawach. A przecież grillowanie nie musi opierać się wyłącznie na mięsie. Tak naprawdę to łatwy i szybki sposób na dodanie smaku prostym i zdrowym warzywom czy zaserwowanie produktu w innej niż zwykle postaci. Poniższe wskazówki pomogą Ci przygotować ucztę zarówno dla Twoich wege znajomych, jak i dla tych, którzy chcą ograniczyć ilość mięsa w swojej diecie lub oprócz niego chętnie wypróbują nowe, ciekawe smaki. Bezmięsne grillowanie wciąż dla wielu brzmi jak oksymoron. Jeśli jesteś przyzwyczajony do steków i hamburgerów, być może będziesz musiał wykazać się kreatywnością, jeśli chodzi o to, co i jak grillować jako wegetarianin, weganin lub jako gospodarz, który zaprasza na grilla wegetarian lub wegan. Niemniej przygotowanie serowych przekąsek czy grillowanych warzyw może się okazać niezwykle ciekawą przygodą kulinarną. I kto wie – być może nowe smaki pokochają nawet najbardziej zagorzali mięsożercy.

(czytaj więcej)