Dziś mamy 4 lutego 2026, środa, imieniny obchodzą:

04 lutego 2026

Niemiecki obóz Potulitz/Lebrechtsdorf. 524 osoby w pierwszym transporcie

fot. Instytut Pamięci Narodowej

fot. Instytut Pamięci Narodowej

4 lutego 1941 r. do niemieckiego obozu# we wsi Potulitz (obecnie Potulice) dotarł pierwszy transport więźniów, polskich rodzin. Tak rozpoczęła się działalność niemieckiego rasistowskiego obozu podległego Centrali Przesiedleńczej w Gdańsku.

Niemcy już we wrześniu 1939 r. rozpoczęli eksterminację polskiej ludności Pomorza, Krajny i Wielkopolski. W ramach polityki rasowej traktowali Polaków jako tzw. podludzi. W tej polityce szczególna rola przypadła Potulicom i zespołowi pałacowo-parkowemu. Początkowo utworzyli w nim szkołę podoficerów SS. W roku 1940 powstał tam obóz. Niemcy starali się zatrzeć każdy ślad polskości, stąd nazwę Potulice zamieniono najpierw na Potulitz, a w październiku 1942 na Lebrechtsdorf.

W listopadzie 1940 na komendanta Lager Schloß Potulitz (obóz pałac Potulice) wyznaczono  SS-Hauptsturmführera Waldemara Tennstaedta.

Pierwszy transport dotarł 4 lutego 1941 r. Liczył 524 osoby (173 rodziny) z Bydgoszczy. 6 lutego przywieziono 727 mieszkańców powiatu bydgoskiego. 8 lutego do obozu dotarło 198 rodzin (738 osób) z powiatu sępoleńskiego. Nieszczęśników, wyrzuconych z własnych mieszkań, gospodarstw rolnych, pozbawiano własności. Mieli zabierać ze sobą tylko rzeczy osobiste, kołdry, naczynia kuchenne, pieniądze i zapas jedzenia. Akcje wysiedlania miały brutalny charakter. Odbywały się w porach nocnych, w atmosferze zastraszania, a rodzinom dawano niewiele czasu na zabranie najpotrzebniejszych rzeczy. Pociągami dowożono ich do stacji kolejowej w Nakle. Stamtąd szli ok. 8 kilometrów pieszo. Osobom starszym i dzieciom pozwalano jechać na konnych wozach.

W tym czasie obóz składał się z: pałacu rodu Potulickich i budynków byłych warsztatów klasztornych. Nie było żadnych mebli, tylko gołe ściany i podłogi, na których wysypano słomę (jak w oborach). Nie było ogrzewania, sanitariatów, a nawet dostęp do bieżącej wody był bardzo ograniczony. Posiłki składały się z: kawy (ze zbóż, szyszek itp), suchego czarnego chleba i cienkiej zupy. Kaloryczność była bardzo niska, praktycznie nie było tłuszczy, brakowało mleka dla dzieci. W takich warunkach przesiedleńcy spędzali kilka dni. Osoby skierowane do obozu formalnie nie były więźniami, lecz określano je mianem „mieszkańców obozu”. W tym okresie „mieszkańców” pilnowała 14-osobowa straż, a obozem kierował SS-Hauptsturmführer Waldemar Tennstaedt wraz ze swoim zastępcą. Przybyłych ewidencjonowały 2 urzędniczki - Żydówki.

Po kilku dniach osadzonych wywożono do Generalnego Gubernatorstwa. Tam swoją pracą służyli III Rzeszy niemieckiej (w dalszych planach ludność polska miała być osadzona na zdobytych terenach na wschodzie). 10 lutego odjechał transport kolejowy z 1002 osobami, do podwarszawskiego Piaseczna. Dwa dni później tę samą drogę odbyło 987 osób. Część trafiła na Wołyń, gdzie zginęła z rąk Ukraińców.

Po zamknięciu granicy z GG w marcu 1941 r., niemiecki obóz w Potulicach stał się miejscem gehenny wielu tysięcy Polaków z Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie. Nie znamy dokładnie liczby ofiar. Szacunki oscylują w granicach 2000. Około 60% ofiar stanowiły dzieci do 14 roku życia.

Materiał: Mariusz Gratkowski / Kustosz Muzeum Ziemi Krajeńskiej w Nakle nad Notecią

Oceń artykuł: 8 7

Czytaj również

udostępnij na FB

Komentarze (1) Zgłoś naruszenie zasad

    • -2 (6)

    Nina, w dniu 04-02-2026 16:17:57 napisał:

    Zastanawiają mnie ci klikacze ,którzy negatywnie oceniają powyższy artykuł.Albo brak zrozumienia treści lub przeszkadza im pamięć o zbrodniach niemieckich na narodzie polskim.Niestety są środowiska, którym marzy się germanizacja a przeszkadza kultura i historia Polski.

    odpowiedz

Uwaga! Internauci piszący komentarze na portalu biorą pełną odpowiedzialność za zamieszczane treści. Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli uzna, że nie są zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszać normy prawne i obyczajowe. Pamiętaj! -pisząc komentarz, anonimowy jesteś tylko do momentu, gdy nie przekraczasz ustalonych zasad.

Komentarze pisane WIELKIMI LITERAMI będą usuwane!

Dodaj komentarz

kod weryfikacyjny

Akceptuję zasady zamieszczania opinii w serwisie
Komentarz został dodany. Pojawi się po odświeżeniu strony.
Wypełnij wymagane pola!



LOKALNY HIT

Ochrona środowiska dla firm
od 50PLN
Interdruk Pianka Dekoracyjna 8 sztuk Basic – elastyczne arkusze A4
10,99PLN
Rejestracja BDO
500PLN
Zeszyt A4 w trzy linie 32 kartki Interdruk – do nauki pisania
9,99PLN
Sokownik ze Stali Nierdzewnej 8L – Naturalny Sok Bez Wysiłku
124,99PLN
Podłoże Uniwersalne z Hydrożelem 50L – Do Ogrodu, Doniczek i Balkonów
26PLN
Ewidencja Importu Aut
2400 zł / rokPLN
Zeszyt w kratkę A5 Interdruk 32 kartek
2,80PLN
0

Podnoszą swoją sprawność fizyczną. Żołnierze morsują

W piątek 30 stycznia# br. Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej w ramach porannego rozruchu fizycznego zrealizowało morsowanie. Wydarzenie zorganizowane zostało na bazie jeziora Tarpno i udział w nim wzięło kilkudziesięciu żołnierzy Centrum.

(czytaj więcej)
0

Najpopularniejsze imiona nadawane dzieciom. Zosia i Nikodem w czołówce

Zofia i Nikodem to najpopularniejsze imiona #nadawane dzieciom w ostatnim półroczu 2025 roku. Tak wynika z najnowszego rankingu Ministerstwa Cyfryzacji. Pełne zestawienie i szczegółowe statystyki można znaleźć na portalu dane.gov.pl.

(czytaj więcej)
0

Śnieżny Księżyc rozświetli niebo. Lutowa pełnia

Dziś na niebie będziemy mogli podziwiać #drugą pełnię Księżyca w tym roku. Nasz naturalny satelita osiągnie pełną fazę późnym wieczorem, a dokładny moment maksimum zjawiska przypadnie w Polsce o godzinie 23:09. To doskonała okazja, by spojrzeć w górę i zobaczyć Srebrny Glob w całej jego okazałości.

(czytaj więcej)
0

Dwóch spichlerzy nie udało się uratować. Pomagali strażacy z Nakła i Szubina

5 lutego 1960 roku#. Wydarzenia tamtego dnia spowodowały olbrzymią stratę dla Bydgoszczy.

(czytaj więcej)